L’histoire d’Orzely
Marc, współzałożyciel marki
Nazywam się Marc, mam 59 lat i wspólnie z moją żoną Laurą stworzyliśmy Orzely, ponieważ sami mierzyliśmy się z tym samym problemem… Z tym momentem, gdy w lustrze nie widzisz już tylko swojej twarzy, ale przede wszystkim pogłębiające się zmarszczki.
Na początku udajemy, że tego nie zauważamy. Mówimy sobie, że to normalne. Ale z czasem zaczyna to ciążyć.
Szukaliśmy rozwiązań. „Cudowne” kremy, niebotycznie drogie zabiegi, maskujące podkłady… Ale to zawsze trwało zbyt długo, było zbyt widoczne i sztuczne. A przede wszystkim: nic nie pozwalało nam czuć się w pełni sobą.
Pewnego wieczoru odwróciłem się do Laury i powiedziałem: „A gdybyśmy stworzyli coś prostego? Nie makijaż, nie kamuflaż… ale drobny, elegancki puder, który w naturalny sposób wygładzi zmarszczki?”
To był początek Orzely.
Przez wiele miesięcy pracowaliśmy z technologami i testerami. Chcieliśmy pudru, który nakłada się w kilka sekund, utrzymuje się przez cały dzień i daje naturalne wykończenie — bez efektu maski i bez śladów. Chcieliśmy, aby był dyskretny, praktyczny i tak prosty w użyciu, jak nałożenie kremu rano.
Krok po kroku nasz pomysł nabierał kształtów. I tak właśnie powstał Puder Przeciwzmarszczkowy Orzely.
Dziś używają go tysiące kobiet i mężczyzn, którzy mówią nam to samo: że odzyskali pewność siebie, że czują się lżej i nie boją się już zdjęć z bliska ani ostrego światła.
Nie obiecujemy cofnięcia czasu. Ale gwarantujemy prosty, szybki i elegancki gest, który pomaga spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: „Tak. Czuję się dobrze”.
I w gruncie rzeczy, tylko o to nam chodziło.
— Marc & Laura Współzałożyciele Orzely